Demonologia

© 2018-2021 D. B. Foryś

Icons designed by Starline.

Zastanawialiście się kiedyś, jak wiele istnieje kategoryzacji demonów? Większość zna na pewno wizję piekła Dantego, Lucyfer ostatnio też jest na topie, biorąc pod uwagę stworzony na podstawie komiksów serial, w którym główną rolę gra piekielnie wręcz przystojny Tom Ellis. Lubicie zagłębiać się w takie tematy? A może macie własne teorie i wyobrażenie o istotach nadprzyrodzonych?

 

Według mnie istnieje tak wiele legend, podań, ksiąg czy pism o demonach i rządzącym piekłem Diable, że tak właściwie ciężko stwierdzić, która z nich jest najbliższa prawdy. Każda kultura posiada bowiem swoje własne odzwierciedlenie Księcia Ciemności.

 

Dla Persów takim bogiem jest Ahrimanow, któremu służyło siedem Daeva oraz wiele złych duchów. W Chinach wierzy się w istnienie kosmicznych sił Yin i Yang. Starożytni Grecy uosabiali istoty nadprzyrodzone z każdym, nawet najzwyklejszym zjawiskiem: tańczącymi na wietrze liśćmi, fermentacją mleka czy starzeniem się. Później, z biegiem lat, Hejzod spisał dzieło zatytułowane „Theogonia”, gdzie pokusił się o podział demonów na klasy. W Islamie wierzy się w Dżiny, zaś w Chrześcijaństwie mamy upadłego anioła o imieniu Lucyfer. Można by tak właściwie wymieniać bez końca, bo każdy z nas postrzega zło w całkiem inny sposób.

 

Chcąc zgłębić temat, dotarłam do najgłębszych czeluści internetu, odkrywając, że nie ma jednej, właściwej kategoryzacji złych duchów. Istnieje ich wiele, jak chociażby klasyfikacja demonów według Alphonsus de Spina, gdzie wyróżnia się dziesięć głównych typów demonów tworzących całe piekielne imperium. Collin de Plancy w „Dictionaire Infernale” z 1863 roku wyodrębnił siedmiu wiodących demonów, Francis Barrett w 1801 roku stworzył „The Magus”, opisując w nim dziewięciu książąt zła.  W XVII wieku w wydanej przez Grimoire Honoriusza książce znalazły się opisy mszy, dzięki którym można było przywołać demony (prawdziwa gratka dla satanistów!). Według zawartych tam informacji piekło dzieli się na trzy rodzaje istot: podstawowe duchy piekielne, wyższe duchy i duchy podwładne. Johan Weyer w swojej „Hierarchy of Hell” podaje siedemnaście imion demonów z Beelzebuthem na czele, Peter Binsfeld w 1589 roku stworzył „Demony Siedmiu Grzechów Głównych”, nie zapominajmy też o naszych rodzimych demonach słowiańskich – tutaj rodzajów jest aż dwadzieścia.

 

Niewątpliwie najbardziej znaną wizją zaświatów dzielących się na Piekło, Czyściec i Raj jest natomiast „Boska Komedia” Dantego Alighieri, który przedstawia nam swoje postrzeganie tego, co dzieje się za bramami piekła. Wyróżnia on dziewięć kręgów, umieszczając w nich całą gamę demonów, potworów oraz złych dusz, nadając im również równoległe sfery niebieskie w Raju. Z kolei Gustav Davidson stworzył „Słownik Aniołów – w tym aniołów upadłych”, gdzie znajdziemy całą listę demonów i bogów piekła.

 

Tymczasem moją ulubioną demonologiczną księgą jest „Lemegeton”, zwany także „Mniejszym Kluczem Salomona” i chciałabym poświęcić jej trochę więcej uwagi. Może akurat zdołam kogoś tym zainteresować, bo jest to, moim zdaniem, najbardziej naszpikowane wiedzą oraz magicznymi smakołykami źródło.

 

Zawiera ono bardzo szczegółowy opis wszelkich demonów, aniołów i duchów, a także receptę na to, w jaki sposób przyzwać je do naszego świata i zmusić do posłuszeństwa. Mówi się, że autorem tego dzieła jest sam król Salomon, ale nie wiadomo, ile w tym prawdy. Faktem natomiast jest to, iż księgę podzielono na pięć części:

 

Sztuka Goecji opisuje 72 demony, które zostały uwięzione przez Salomona w specjalnie przygotowanym naczyniu. Dokonał on tego za pomocą „Pieczęci Tajemnej Salomona” i tym sposobem je sobie podporządkował i zobowiązał do służenia każdemu, kto zechce je wezwać. W tej części znajduje się również bardzo skrupulatny opis rytuału przyzwania, zawierający tak drobiazgowe szczegóły, że aż ciężko wątpić w ich prawdziwość. Dowiadujemy się na przykład, że chcąc przywołać jakiegoś księcia ciemności, powinniśmy odprawić ceremonię od świtu do południa i to TYLKO w ładną pogodę, plus potrzebujemy do tego sigil (magiczny symbol) stworzony z miedzi. Jeśli natomiast nie jesteśmy wybredni i zadowolimy się kimś mniej ważnym, jak choćby prałatem, możemy jednego z nich zaprosić o każdej porze i wystarczy nam jedynie cynowa pieczęć.

 

Sztuka Teurgii Goecji zdradza nam 31 powietrznych, połowicznie dobrych i złych duchów. Do nich zwrócimy się wtedy, gdy chcemy poznać wszelkie ukryte rzeczy lub poznać cudze tajemnice. Istoty te będą też bardzo pomocne, jeśli zechcemy wykonać jakąś czynność związaną z czterema żywiołami. Tak więc już wiecie, gdzie szukać, gdyby naszła was ochota rozpętać jakąś małą burzę?

 

Sztuka Paulińska składa się z dwóch rozdziałów i odnosi się do sposobu sprowadzania aniołów i ich sług związanych z planetami, oraz aniołów znaków zodiaku. Lubicie horoskopy? Ciekawi was, co zapisano wam w gwiazdach? Szukajcie tutaj, pamiętajcie jednak, aby wyposażyć się w specjalne tablice astrologiczne!

 

Sztuka Almadeli opowiada o tym, jak wykonać Almadel – tablicę woskową z czterema świecami oraz wyrytymi symbolami ochronnymi. Znajdziemy tu także podpowiedź, w jaki sposób powinniśmy zwracać się do aniołów, aby nasze prośby zostały wysłuchane.

 

Sztuka Objawiona, zwana również Wartą Uwagi, zawiera zbiór modlitw, urozmaiconych magicznymi oraz kabalistycznymi słowami w różnych językach. Znajdziemy tu też sposoby wymawiania tych wyrazów, bo ponoć jeśli zrobimy to prawidłowo, posiądziemy naukową wiedzę, dobrą pamięć, równowagę umysłu i elokwencję. Co więcej, ta część została podobno przekazana Salomonowi przez samego Boga!

 

No dobra, o demonach wiecie już tak dużo, że strach iść nocą samemu z łazienki do sypialni, zatem poświęćmy chwilę na to, jak się przed takimi draniami bronić. Przeróżne źródła wręcz prześcigają się w tym, aby nam zdradzić, czego te bestie się boją. Mówi się o zwykłej, kuchennej soli, ponoć żelazo też skutkuje, dlatego dobrze się w nie uzbroić, gdy tylko wyczujemy podejrzany zapach siarki. Krzyż czy sztylet z demonicznej stali też będzie okej. Super, wszystko ładnie i pięknie, ale co, jeśli raczej nie jesteśmy gwiazdą „Supernatural”, nie mamy na imię Buffy, poza tym raczej wolelibyśmy nie eksperymentować z tabliczką Ouija bez nadzoru?

 

Istnieje kilka amuletów, talizmanów, symboli czy przedmiotów, którym przez wieki nadano wiele niezwykłych właściwości ochronnych. Zacznę od najprostszego, jak chociażby pierścień Atlantów – mogliście go widzieć, może nawet nosić, nie zdając sobie sprawy z jego magii. Chroni on ponoć przed agresją i złem z zewnątrz, a także klątwą oraz urokami. A skoro o urokach mowa, jak dużo mam wieszało czerwoną kokardkę w wózku i/lub łóżeczku swojego dzieciątka, aby uchronić je przed nieczystymi mocami? Urządzacie swoje mieszkania według wytycznych Feng shui? Modne są też różnego rodzaju zawieszki z motywem run. Mogą one wpłynąć bardzo pozytywnie na nasze życie i samopoczucie, ale trzeba do nich podejść mega poważnie. Nieprawidłowo dobrane lub źle narysowane szybko zadziałają na naszą zgubę, więc jeśli ostatnio prześladuje was zła passa, sprawdźcie, czy czasem nie kupiliście na wyprzedaży jakiejś bransoletki w podejrzanie niskiej cenie… W łapacze snów oraz wietrzne dzwoneczki nie będę się zagłębiać, bo mnie nie uciszycie, no ale nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o pentagramie, foremnym pięciokącie uznawanym za symbol szatana, lecz jak wielu z was wie, że jego przeciwieństwem jest heksagram, czyli dwa nałożone na siebie trójkąty?

 

I fantastycznie, wiecie już wszystko, a przynajmniej można tak założyć. Jednak co byście pomyśleli, gdybym wam powiedziała, że to nieprawda? Że tuż obok nas, na widoku, istnieje równoległy świat, w którym demony chodzą pośród ludzi? Że mogliście jechać z nimi dzisiaj autobusem, stać za nimi w kolejce do sklepu lub razem narzekać na korki? Że nawet przez myśl wam nie przeszło, że wasz sąsiad jest nawiedzony przez jednego z przedstawicieli Podziemi?

 

Tessa Brown jako jedna z nielicznych dostrzega prawdę, która umyka innym, i absolutnie nie dlatego, że jest wybrana, wyjątkowa czy natchniona przez samego Boga. Nie. Jest po prostu w połowie demonem, czyli kimś z góry uznanym za człowieka drugiej kategorii. Tymczasem tego, kto sądzi, że jest na tyle słaba, by przestać walczyć i na stałe pogrążyć się w mroku, spotka niemiła niespodzianka. A już ostrzegam wszelkie demony – nie stawajcie jej na drodze, jeśli nie chcecie napytać sobie biedy, bo niczego innego nie otrzymacie, prowokując jej wybuchowy charakter!

 

Kobieta za dnia pracuje jako kelnerka, zaś nocami zamienia się w żądną krwi łowczynię istot nadprzyrodzonych, od zawsze wierząc, że jedynym, na co zasługują, jest ostateczna śmierć i zamiana ich dusz w nicość. Jednak jak to zazwyczaj bywa w książkach – trzeba w końcu jakoś pchnąć fabułę, nie? – pewnego dnia jej ścieżki krzyżują się z kimś, komu udaje się totalnie przeorganizować jej wizję postrzegania zła.

 

Jesteście ciekawi, jak wygląda świat Tessy Brown? Czym charakteryzuje się stworzone w nim piekło? Jak wielu jest tam demonów? Które są koszmarem, a które wręcz przeciwnie? Zapraszam na niesamowitą przygodę, od której wasze zmysły dosłownie EKSPLODUJĄ, raz za razem hipnotyzując zawartym w niej mrokiem, tajemniczością, fantastyką, horrorem, akcją, a także sporą dawką niewymuszonego humoru i zmysłowym romansem.

czyli czy Lucyfer ma rogi i dlaczego nie?

Rozpoczęła się nowa era. Przyszedł czas na polowanie.

Czas na cykl Tessa Brown!